Reply To: Sztuka w edukacji

Home Forums Polska Grupa Dyskusyjna Sztuka w edukacji Reply To: Sztuka w edukacji

Author Replies
admin # Posted on 18 May 2015 at 12:02

Łukasz dziękuję za niezwykle zwięzłe i niezwykle trafne uwagi. Tak, administracyjna koncepcja edukacji i takaż ocena efektów jej działania, jaka obowiązuje w Polsce, nie pozwala na rozwój, innowacje i powiększenie obszaru sztuki w kształceniu. Liczą się testy, dokumenty, potwierdzenia, itd. Edukacja stała się światem martwych kwitów. Na marginesie warto pamiętać o pewnym spotkaniu na krakowskich plantach. Brali w nim udział S. Banach i H. Steinhaus. Ten ostatni, już profesor usłyszał rozmowę młodych ludzi o całce Lebesgue’a. W związku z tym zaproponował im rozwiązanie pewnego trudnego problemu matematycznego. Wyjście i rozwiązanie znalazł S. Banach. Owoc tego spotkania to rzecz niezwykła, choć zrealizowana. W 1920 dzięki wsparciu (nie mając dyplomu ukończenia studiów) Banach doktoryzował się na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie na podstawie rozprawy: Sur les opérations dans les ensembles abstraits et leur application aux équations intégrales, w której zawarł podstawowe twierdzenia analizy funkcjonalnej, nowej dyscypliny matematyki. Banach jest po Euklidesie najczęściej cytowanym matematykiem. Takiego wsparcia, autorytetu, wspólnoty uczonych, uczniów i nauczycieli oraz dystansu do martwych przepisów brakuje w naszej edukacji. Na marginesie, Banach był wybitnym uczniem w zakresie matematyki i łaciny, co do reszty przedmiotów miał kłopoty, nauczyciele zdecydowali się mu pomóc i dopuścić do matury. Koszt administracyjnej martwoty to wycinanie nowości, ciepła ludzkich stosunków, sztuki oraz … niezwykłych, czy nawet genialnych osób. Cóż nam pozostaje? Bunt przeciw głupocie. „Cóż po poecie w czasach marnych”, cóż po innowatorach w takich czasach. Drogowskaz „Róbmy swoje”. Jesteśmy skazani na kierowanie się nadzieją …
i chociaż koncepcje edukacji nic niewarte:
evviva l’arte!

W jakim stopniu nauczyciele musza być artystami? W ogromnym, przede wszystkim artystami w sztuce życia i przeciwstawiania się tępocie kwitów. Niestety administracyjne otoczenie niszczy rozwój tego, co w nauczycielu i uczniu najlepsze. Nie mamy wpływu na decyzje administracyjne. Pytanie istotne, czy nasze działania w pełni determinują prawne, administracyjne regulacje? Czy może, wbrew temu, realizujemy swoje wewnętrzne racje? Trzeba wybrać, choć płyniemy wtedy między Scylla a Charybdą. Mimo wszystko musimy starać się o forsowanie swoich zamierzeń. Przynajmniej pokazując dobre rzeczy, które w edukacji udało się zrobić dzięki wykorzystaniu sztuki. Warto powtórzyć Tetmajera „evviva l’arte!”. Choć masz rację , że w edukacji poza szkolnej jest to znacznie łatwiejsze. Możemy jednak liczyć, że kropla drąży skałę.